Wiadomości

Wtorek, 26 sierpnia 2014

Dzielmy się chlebem, gdy innym go brakuje

Jako pierwsi w Gminie Oświęcim, tegoroczne święto plonów obchodzili mieszkańcy Stawów Monowskich. W rolę gospodarzy dożynek, które odbyło się w sobotnie popołudnie 23 sierpnia wcielili się wójt Małgorzata Grzywa i sołtys Arkadiusz Kuwik. Imprezę z iście góralskim polotem prowadziła Elżbieta Maroś z Zawoi, którą dzielnie wspomagał sołtys, sypiąc anegdotami jak na zawołanie.

 

Na dożynki, tradycyjnie już zorganizowane na placu przed tutejszą remizą i świetlicą wiejską zaproszenie przyjęli m.in.: senator Andrzej Pająk, ks. proboszcz Jan Dewera z parafii pw. św. Michała we Włosienicy, radny powiatu Waldemar Klisiak, zastępca przewodniczącego rady gminy Adam Wiecheć, radny Rafał Stachura, dyrektor OKSiR-u Jadwiga Szczerbowska, sołtys Włosienicy Władysław Zaliński, prezes miejscowej OSP Dariusz Stachura, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich we Włosienicy Maria Stachura, sponsor tegorocznych dożynek w Stawach Monowskich - Stanisław Krawczyk.

 

Dożynki to nasze piękne polskie, prastare święto ludowe. To bochen chleba upieczony z tegorocznych zbiorów, którego smak najbardziej docenia rolnik. Choć osób uprawiających ziemię jest coraz mniej, dożynkowa tradycja pozostaje żywa. To bowiem okazja do spotkań mieszkańców, wspólnego spędzenia czasu i oklaskiwania występów najmłodszych krajan – powiedziała wójt Małgorzata Grzywa, życząc wszystkim obecnym zadowolenia z życia i obfitości pokarmów na stole, w tym oczywiście polskiego chleba.

 

Sołtys Arkadiusz Kuwik życzył sobie i zebranym, by dożynkowa tradycja w Stawach Monowskich trwała jak najdłużej.

 

O znaczeniu tradycji dożynkowej i wyjątkowości pracy rolnika wspomnieli także inni mówcy: senator Andrzej Pająk, radny powiatu Waldemar Klisiak i ks. Jan Dewera. Przy tej okazji proboszcz włosienickiej parafii nawiązał do tragicznego dla Polaków wydarzenia z przeszłości. Przypomniał, iż dokładnie 75 lat temu, 23 sierpnia 1939 r., hitlerowskie Niemcy i komunistyczny Związek Radziecki w tajnym protokole podpisanym przez ministrów spraw zagranicznych obu tych dyktatur dokonały IV rozbioru Polski. Ksiądz Dewera wspomniał o tym w kontekście obecnej, niepokojącej sytuacji na wschodnich rubieżach Ukrainy. Zaapelował do wszystkich zebranych o podziękowanie Bogu za obfite plony oraz o modlitwę w intencji pokoju na ziemi.

Wkrótce będziemy zbierać dary, które trafią do poszkodowanych przez wojnę Ukraińców. Musimy się podzielić naszym chlebem z potrzebującymi – powiedział proboszcz Jan Dewera, dodając że wsparcia potrzebuje także wiele polskich rodzin, zwłaszcza tych wielodzietnych. – Umiejmy się dzielić tym, co mamy – prosił duchowny.

 

Po tradycyjnych obrzędach dożynkowych nadszedł czas na popisy uzdolnionych artystycznie dzieci i młodzieży ze Stawów Monowskich. Młode pokolenie prezentowało wiersze, piosenki, a także tańce ludowe. Duże brawa za swój występ zebrały także najmłodsze podopieczne z oświęcimskiej szkoły tańca „Prestiż”.

Oficjalna cześć dożynek w Stawach Monowskich zakończyła się prezentacją poloneza w wykonaniu tutejszej młodzieży. Potem do wspólnej zabawy wszystkich zgromadzonych zaprosił zespół „Tornado”.